Turkmenistan szybko rozbudowuje i modernizuje swoje siły zbrojne, aby umożliwić Aszchabadowi obronę przed wyzwaniami wewnętrznymi, zagrożeniami ze strony Afganistanu i rosnącą konkurencją na Morzu Kaspijskim, a także wspierać jego działalność polityczną i gospodarczą na arenie międzynarodowej.
Choć militarnie Turkmenistan wciąż pozostaje w tyle za Kazachstanem i Uzbekistanem, ma obecnie więcej czołgów niż jakikolwiek inny kraj w Azji Centralnej, intensywnie inwestuje w modernizację i szkolenia, a także zdecydowanie wyprzedza Kirgistan i Tadżykistan w międzynarodowych rankingach siły militarnej. Aszchabad jest mniej zależny od Rosji czy Chińskiej Republiki Ludowej niż wielu zakładało i szybko staje się siłą, z którą należy się liczyć w regionie.
Od uzyskania niepodległości w 1991 roku Turkmenistan przez większość czasu był ignorowany nawet przez tych, którzy skupiali się na Azji Centralnej. Charakter zamkniętego reżimu w Turkmenistanie utrudniał, jeśli nie uniemożliwiał, osobom z zewnątrz uzyskanie codziennych informacji, których dostarczały inne kraje regionu. Przywiązanie Aszchabadu do absolutnej neutralności i izolacji tylko jeszcze bardziej ograniczyło to, co wiedziano o tej republice. Jednak w ciągu ostatniej dekady, a zwłaszcza w ciągu ostatnich trzech-czterech lat, Turkmenistan stał się znacznie bardziej aktywny na arenie międzynarodowej. Szybko rozbudowuje swoją armię i marynarkę wojenną za pomocą programów, które przywódcy kraju zobowiązali się rozwijać w ostatnim czasie. Programy modernizacji armii mają na celu zarówno wspieranie działań międzynarodowych, jak i obronę przed wyzwaniami wewnętrznymi i zagranicznymi.
Pokaźny potencjał pancerny
Turkmenistan wciąż pozostaje militarnie w tyle za Kazachstanem i Uzbekistanem, ma jednak największą liczbę czołgów wśród państw Azji Centralnej, intensywnie inwestuje w modernizację i szkolenie kadr, a w międzynarodowych rankingach zdecydowanie wyprzedza dwa inne kraje Azji Centralnej, Kirgistan i Tadżykistan. W rezultacie Aszchabad jest już mniej zależny od Rosji czy Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL) w zakresie swojej obrony, niż wielu zakładało. Szybko staje się siłą, z którą należy się liczyć na niestabilnym pograniczu między Azją Centralną z jednej strony, a Afganistanem i Iranem z drugiej, a także wzdłuż głównych rurociągów i korytarzy handlowych wschód-zachód i północ-południe.
W obliczu coraz poważniejszych zmian w otoczeniu międzynarodowym Aszchabad postanowił na początku tej dekady stać się bardziej otwarty na świat zewnętrzny. Decyzja ta pozwala krajowi wykorzystać jego doskonałe położenie geopolityczne, które sprawiło, że stał się naturalnym celem dla osób zainteresowanych rozwojem korytarzy północ-południe i wschód-zachód, a także naraża go na większe ryzyko uwagi talibów w Afganistanie. Rząd turkmeński połączył otwarcie kraju z zobowiązaniem do poprawy i rozbudowy jego potencjału wojskowego. Jest to przede wszystkim próba obrony samego reżimu, ale także zapewnienie Turkmenistanowi możliwości pozostania panem własnego losu.
Wysiłek ten polegał na przezwyciężeniu długotrwałych problemów z rekrutacją do wojska. Wydaje się, że Aszchabad rozwiązał ten problem w ciągu ostatnich trzech lat, zwiększając pensje dla personelu wojskowego i poprawiając warunki poborowych. Szybko przerodziło się to w dążenie do ulepszenia uzbrojenia armii i zdolności jej marynarki wojennej do obrony platform naftowych i gazowych na Morzu Kaspijskim oraz do współpracy lub przeciwdziałania posunięciom Rosji, ChRL i Iranu. Aszchabad dobrze jednak wie, że ten zapał utrzyma się tylko wtedy, gdy Turkmenistan będzie nadal inwestował w swoje wojsko, biorąc pod uwagę wysiłki sąsiadów, by inwestować w swoje.
Obecnie turkmeńskie wojsko liczy około 40 000 osób, z czego 90 procent służy w siłach lądowych. Roczny budżet obronny Turkmenistanu wynosi około 1 miliarda dolarów. Może pochwalić się większą liczbą czołgów (654) niż jakikolwiek inny kraj w regionie, z czego 392 są w pełni sprawne (dla porównania Kazachstan ma tylko 350 czołgów, z czego 210 jest w stanie gotowości). Najnowszy Globalny Indeks Siły Ognia plasuje wojsko Turkmenistanu na 77. miejscu na świecie, za Kazachstanem (57.) i Uzbekistanem (58.), ale znacznie przed Kirgistanem (105.) i Tadżykistanem (108.). Aszchabad w 2025 r. zwiększy swoje wojsko i wydatki na sprzęt, aby zapewnić „niepodległość, suwerenność i integralność terytorialną kraju”. Państwo zwiększy też wydatki na zakup i budowę okrętów, gdzie Turkmenistan pozostaje w tyle, ponieważ w przeciwieństwie do niektórych innych państw nadkaspijskich nie otrzymał żadnych okrętów z flotylli radzieckiej w momencie rozpadu Związku Radzieckiego. Aszchabad zrobi to, aby bronić własnej infrastruktury na Morzu Kaspijskim, wywiązać się ze zobowiązań do współpracy z Azerbejdżanem oraz przeciwdziałać koncentracji sił irańskich na Morzu Kaspijskim i na południu.
Układanki regionalne
Rząd Turkmenistanu jest wyraźnie zdeterminowany, aby zapewnić, że wojsko pozostanie wystarczająco silne, aby służyć jako ostatnia linia obrony reżimu nie tylko w przypadku powstania ludowego, ale także w celu wzmocnienia jego rosnącej roli w handlu i współpracy międzynarodowej. Podczas gdy nawet największa armia może się rozpaść, jeśli jej żołnierze rozczarują się reżimem, co prawdopodobnie nie umknęło uwadze władz, wydaje się, że Turkmenistan obecnie wystarczająco rozgałęził swoje siły lądowe, aby przeciwdziałać wszelkim potencjalnym wewnętrznym wyzwaniom lub powstaniom przeciwko reżimowi. To z kolei może sprawić, że Turkmenistan znajdzie się w lepszej pozycji do przeciwdziałania ewentualnym zagrożeniom ze strony talibów z sąsiedniego Afganistanu. Z jednej strony neutralność Aszchabadu sprawiła, że stał się on potencjalnie atrakcyjnym partnerem negocjacyjnym dla Kabulu niż jakiekolwiek inne państwa Azji Centralnej.
Z drugiej strony Turkmenistan nie stoi w obliczu takiego zagrożenia jak Kirgistan i Tadżykistan ewentualnym masowym napływem uchodźców z Afganistanu. W związku z tym Aszchabad może nie wymagać strategicznego wsparcia ani ze strony Moskwy, ani Pekinu, co do tej pory było uznawane za konieczne w przypadku wystąpienia kryzysu uchodźczego. Turkmenistan prawdopodobnie będzie też w stanie uniknąć potencjalnych zagrożeń ze strony Iranu ze względu na wzajemnie korzystną współpracę wojskową. Jeśli Iran spróbuje dokonać projekcji na północ większej siły, niż Aszchabad jest gotów tolerować, ten ostatni prawdopodobnie zacieśni istniejącą wcześniej współpracę morską z Azerbejdżanem jako próbę zrównoważenia.
Dla Turkmenistanu te realia prawdopodobnie oznaczają zapewnienie wystarczających zdolności wojskowych, aby wspierać siebie i swoją obecną politykę bez polegania na pomocy zagranicznej, co w dużej mierze zakłada się jako konieczne, od partnerów takich jak Rosja, ChRL, Iran czy Afganistan. Turkmenistan przekształcił się w państwo, którego neutralność jest wzmacniana nie tylko ideologicznie, ale także przez siłę materialną i potencjał militarny. Aszchabad będzie prawdopodobnie odgrywał coraz większą rolę w regionie właśnie dlatego, że przyjął dwutorowe podejście do zachowania neutralności w miarę swoich możliwości. To z kolei może skłonić inne państwa regionu do powtórzenia podejścia Turkmenistanu do poruszania się w złożonym środowisku międzynarodowym. Oznacza to co najmniej, że podejście Turkmenistanu do polityki zagranicznej i obronnej zasługuje i może być obecnie przedmiotem znacznie większej uwagi niż jeszcze kilka lat temu.