Udało nam się porozmawiać z dwoma członkami Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) – wieloetnicznej koalicji bojowników z północno-wschodniej Syrii, założonej w 2015 r., w latach wojny domowej (2011-2024) i jako odpowiedź na terror Państwa Islamskiego (ISIS). Grupa stała się kluczowym sojusznikiem międzynarodowej koalicji pod wodzą USA, odnosząc spektakularne zwycięstwa w bitwach o Raqqah i inne bastiony dżihadystów, jednocześnie budując quasi-państwową strukturę opartą na zasadach decentralizacji, równouprawnienia i demokracji. Po obaleniu reżimu format ich autonomicznego statusu stanął pod znakiem zapytania.
Ze względów bezpieczeństwa, rozmówcy wypowiadają się pół-anonimowo, a nasza rozmowa ma ograniczoną długość i musiała odbyć się pisemnie, po zatwierdzeniu przez przełożonych z SDF. Osoba A ma na imię Ferman, a osoba B prowadzi na X (dawniej Twitter) profil @_3buR1ah, na którym zamieszcza informacje na temat wydarzeń w regionie.
Kim jesteś i skąd pochodzisz? Co robisz w Syryjskich Siłach Demokratycznych (SDF)?
A: Ferman z miasta Kobani. Dołączyłem do SDF, aby bronić naszego narodu i walczyć o prawa narodu kurdyjskiego i mieszkańców regionu.
B: Mieszkam w zachodnim Kurdystanie. Prowadzę research i śledzę wydarzenia militarne, polityczne i społeczne w regionie.
Jakim człowiekiem jest generał Mazloum Abdi?
A: Jeśli chodzi o generała Mazlouma Abdiego, jest on postacią odpowiedzialną i godną zaufania. W oczach Kurdów w Syrii jest ich przywódcą i wybrali go, aby reprezentował ich przed światem i przewodził naszemu narodowi.
B: Generał Mazlum Abdi znany jest ze swojej skromnej osobowości jako dowódca wojskowy. Ma szczere relacje z ludźmi i towarzyszami broni i jest bardzo lubiany przez naród syryjski.
Jak zmieniła się misja organizacji od momentu jej powstania, poprzez wojnę domową, aż po okres po obaleniu Bashara al-Asada?
A: W rzeczywistości nie uległa zmianie i pierwotnie nie była to misja ofensywna; była to samoobrona. Od początku wojny w Syrii przyjęliśmy postawę neutralności i obrony w naszych miastach, starając się unikać kontaktu z innymi stronami, aby zapobiec wewnętrznym starciom. Jednak strony przeciwne zawsze nas atakowały. Nasze siły zostały początkowo utworzone w celu ochrony miast kurdyjskich. Później, wraz z rozpoczęciem walki z ISIS, przekształciły się w szerszy projekt, obejmujący ludność i grupy regionu.
B: Od momentu powstania SDF stanowi strukturę złożoną ze wszystkich części narodu syryjskiego. Zarówno w sferze wojskowej, jak i politycznej i społecznej, różne narody i religie miały swój głos.
Jak Ty, lub ogólnie społeczność SDF, zareagowaliście na słowa specjalnego wysłannika USA do Syrii Toma Barracka, że misja SDF została wyczerpana?
A: Być może poczuliśmy pewną niechęć do jego słów, ale realistycznie rzecz biorąc, integracja z przyszłą armią syryjską była jednym z naszych pierwotnych celów, tak jak walka z terroryzmem ISIS.
B: Misja SDF trwa do dziś. Historia i przyszłość pokażą, że komentarze osób takich jak Tom Barrack – osób, które koncentrują się wyłącznie na zasobach regionu i nie rozumieją ani nie analizują poprawnie kultury i charakteru Bliskiego Wschodu i jego mieszkańców – są puste.
Jak ty osobiście, lub Syryjskie Siły Demokratyczne ogólnie, zareagowały na upadek Bashara al-Assada? Czy pojawił się entuzjazm i nadzieja, czy raczej strach przed nowymi władzami w Damaszku?
A: Jako bojownik i syryjski obywatel kurdyjski, był to dla mnie oczywiście decydujący moment – koniec dekad niesprawiedliwości, marginalizacji i zaprzeczeń praktykowanych przez władze Assada. Zawsze patrzyliśmy w przyszłość, w której Syria będzie pluralistyczna i demokratyczna, z wolnością słowa, opinii i wyznania, a prawa wszystkich grup będą chronione. Jednak biorąc pod uwagę kontrolę sprawowaną przez rząd przejściowy oraz naruszenia i masakry, które miały miejsce w Suwayda na Druzach i na wybrzeżu na Alawitach, a następnie niedawne masakry na Kurdach, oczywiście pojawia się strach i brak zaufania do rządu przejściowego, zwłaszcza że proces integracji nie został zakończony; prace nad nim wciąż trwają, a wiele spraw wymaga dyskusji i negocjacji.
B: Upadek dyktatora takiego jak Assad był z pewnością radosnym wydarzeniem dla mieszkańców regionu. Jednak zajęcie Damaszku przez HTS (pozostałości po Al-Kaidzie) i siły SNA [Syrian National Army, oddziały pomocnicze przy armii tureckiej w Syrii – dop. KK] znane ze zbrodni wojennych, jeszcze bardziej pogłębiło wojnę i chaos w Syrii. Jak wszyscy byliście świadkami, ataki, masakry, grabieże i prześladowania mniejszości (Alawitów, Chrześcijan, Druzów, Kurdów) w Syrii trwają do dziś.


Czy wysiłki Kurdów w obronie swojej kultury i tożsamości w Syrii, Iraku, Iranie i Turcji można uznać za „jedną walkę”?
A: Jeśli chodzi o Kurdów jako naród, to oczywiście jest to jedna walka. Jeśli jedna część ucierpi, wpływa to moralnie, politycznie, a w przyszłości również bezpośrednio na cały nasz naród we wszystkich częściach [Kurdystanu – dop. KK].
B: Ataki, przy aprobacie międzynarodowych hegemonicznych mocarstw i bezpośredniemu wsparciu państwa tureckiego, sił lojalnych wobec rządu w Damaszku na kurdyjskie regiony w Syrii skłoniły Kurdów we wszystkich czterech częściach Kurdystanu i w Europie do wyjścia na ulice. Wszyscy Kurdowie i ich przyjaciele na całym świecie zmobilizowali się, by chronić swoją tożsamość, język i kulturę. Niewątpliwie, wszechstronny opór, który rozwinął się przeciwko atakom, zapobiegł znacznie większym masakrom.
Jaka była twoja reakcja, lub reakcja Syryjskich Sił Demokratycznych w ogóle, na ogłoszenie wczesnego porozumienia 10 marca 2025 r.? Jakie jest obecnie największe wyzwanie w procesie integracji Syryjskich Sił Demokratycznych z Damaszkiem?
A: W rzeczywistości byliśmy zadowoleni z tego kroku, ale zachowaliśmy ostrożność, ponieważ porozumienie wymagało wdrożenia, a niektóre podmioty próbowały na różne sposoby je blokować. Obecnym wyzwaniem jest powaga [SDF – dop. KK] w kwestii wdrożenia porozumienia i zagwarantowania praw narodu kurdyjskiego zgodnie z konstytucją oraz specyfiką naszych regionów. W związku z tym istnieją wyzwania, a negocjacje trwają.
B: Nie byłoby do końca trafne stwierdzenie, że porozumienie z 10 marca zostało zawarte zbyt wcześnie; konieczne było podjęcie niezbędnych kroków w odpowiedzi na rozwijający się proces. SDF chciało podjąć działania w tych ramach. Jednak państwo tureckie i niektóre inne państwa nie były w pełni zadowolone z treści porozumienia. Interweniowali zarówno wywiadowczo, jak i militarnie na wiele sposobów, aby zapobiec praktycznemu wdrożeniu porozumienia.
Niedawno, na spotkaniu w Paryżu – zorganizowanym przez Francję z wkładem Wielkiej Brytanii i z udziałem Izraela i Turcji – z syryjskimi urzędnikami, podjęto decyzję o ataku na Kurdów.
Ataki rozpoczęte 6 stycznia na dzielnice Sheikh Maqsoud i Ashrafiyeh rozprzestrzeniły się na regiony Deir ez-Zor, Raqqa i Tabqa i były kontynuowane. Dzięki interwencji Kurdyjskiego Przywódcy Ludowego Abdullaha Öcalana ataki, które dotarły do bram kurdyjskich miast, zostały powstrzymane. “Jak do tego doszło?” – można zapytać. Otóż państwo tureckie praktycznie prowadziło wojnę na miejscu. Dlatego też ataki zostały wstrzymane po ostrzeżeniu Abdullaha Öcalana skierowanym do władz tureckich, że jeśli wojna w Syrii będzie kontynuowana, proces [pokojowy między Ankarą a PKK – dop. KK] w Turcji również się zakończy.
Następnie, 30 stycznia 2026 r., podpisano nowe, 14-punktowe memorandum o porozumieniu między Tymczasowym Rządem Damaszku a Syryjskimi Siłami Demokratycznymi, przewidujące zawieszenie broni i stopniową integrację. Chociaż do tej pory podjęto pewne kroki w kierunku integracji w ramach tych artykułów, oblężenie Kobani nadal trwa. Co więcej, państwo tureckie – niezadowolone z memorandum – kontynuuje przygotowania do ataku na Kobani za pośrednictwem sił SNA. Podczas gdy w ramach porozumienia doszło do wycofania się niektórych żołnierzy z terenów wiejskich Hasakah i Qamishli, w regionie trwają przygotowania do ataku za pośrednictwem gangów ISIS (wielu z nich zostało zwolnionych z więzienia Al-Shaddadi i obozu Al-Hol), zebranych pod przykrywką plemion arabskich.

Jak oceniasz obecne zagrożenie ze strony Państwa Islamskiego (ISIS)?
A: Zagrożenie to nadal istnieje, a nawet wzrosło. W ostatnich dniach ISIS przeprowadziło 7 operacji w różnych rejonach, a wraz z ucieczką więźniów i przenikaniem przez granicę ekstremistów, zagrożenie będzie coraz większe.
B: Jak widziałeś, wraz z zajęciem Damaszku przez HTS (wywodzące się z Al-Kaidy), ISIS reaktywowało się na miejscu. Setki emirów i bojowników wywodzących się z ISIS zasiada obecnie w strukturach rządu. Na naszej stronie ujawniliśmy tożsamość i afiliację wielu z nich. Niewątpliwie sytuacja ta stanowi poważne zagrożenie dla Syrii i całego świata. Jednak Wielka Brytania, Ameryka i kraje europejskie nadal ignorują to zagrożenie dla swoich wąskich interesów.
Czy uważasz, że islamiści, którzy zinfiltrowali nową administrację i grupy zbrojne jej podległe, mogą stanowić większy problem niż ISIS? Zarówno na poziomie kraju, jak i regionu.
A: Moim zdaniem, ta kwestia będzie w przyszłości bardzo poważnym problemem dla Syryjczyków i krajów sąsiednich. Wiele z tych grup nie postrzega ISIS jako zagrożenia, lecz raczej jako sojusznika, z którym podzielają tę samą ideologię i przekonania. Jeśli coś stanie się tym grupom zbrojnym, zwłaszcza tym w armii syryjskiej, wysadzą one w powietrze cały region, a wtedy ISIS może powrócić do dawnej formy, zwłaszcza jeśli znajdą odpowiednie warunki do szerzenia swoich idei.
B: Członkowie ISIS w nowym rządzie stanowią poważne zagrożenie dla innych narodów w Syrii. Od ubiegłego roku na bezpośrednie polecenie urzędników rządowych przeprowadzane są/były poważne masakry ludności alawickiej i druzyjskiej.
Jak zróżnicowane są Syryjskie Siły Demokratyczne pod względem etnicznym, religijnym i ideologicznym?
A: Nasze siły są bardzo zróżnicowane. Znajdziemy w nich Kurdów, Arabów, Asyryjczyków i Turkmenów, a także muzułmanów, jazydów, chrześcijan, osoby niereligijne i ateistów. Dla nas wolność poglądów i wiary jest sprawą osobistą, w którą nikt nie może ingerować. Na przykład w Kobani można spotkać ateistów, chrześcijan i muzułmanów, którzy żyją ze sobą w pokoju; to samo dotyczy Qamishli.
B: Od momentu powstania Syryjskie Siły Demokratyczne były strukturą złożoną ze wszystkich grup narodu syryjskiego. Zarówno w sferze wojskowej, jak i politycznej i społecznej, różne narody i religie mają swój głos.

Jeśli Syria zostanie ostatecznie w pełni zjednoczona, czy uważasz, że wielu obecnych członków Syryjskich Sił Demokratycznych powróci do życia cywilnego?
A: Jeśli Syria zostanie zjednoczona i prawa każdego będą chronione, oczywiście wrócą do normalnego życia. Ja również wrócę, ukończę studia prawnicze i wrócę do życia cywilnego. Zasadniczo nie nosiliśmy broni z miłości do niej; zostaliśmy zmuszeni do obrony. Nienawidzimy wojny, ale zostaliśmy do niej zmuszeni.
B: W przypadku zakończenia procesu integracji nie ma mowy o powrocie sił SDF do życia cywilnego. Jak stwierdzono w osiągniętym memorandum, podczas gdy każde miasto, miasteczko i wieś są chronione przez siły bezpieczeństwa złożone z lokalnej ludności regionu, siły SDF, YPG-YPJ zostaną rozmieszczone w wyznaczonych punktach poza miastami.
Czy masz przesłanie, które chciałbyś skierować do Polaków?
A: Żyjcie w pokoju, kochajcie się wzajemnie, trzymajcie się z dala od konfliktów i sporów i nie pozwólcie nikomu ingerować między wami ani w wasze sprawy wewnętrzne. Słowa szacunku i serdeczności dla Polaków.
B: Jestem pewien, że Polacy byli świadkami, jak siły SDF, YPG i YPJ – dowodzone przez Kurdów od 2013 r. – walczyły z barbarzyństwem takim jak ISIS, które stało się plagą dla świata. W tym rozwijającym się procesie, aby Kurdowie – którzy wydali tysiące męczenników – i mieszkańcy regionu mogli chronić swoją tożsamość i kulturę, Polacy powinni udzielić wszelkiego rodzaju wsparcia. Wsparcie Rożawy to dług ludzkości całego świata wobec Kurdów.
Dziękujemy koledze @Vertaris21 za umożliwienie kontaktu z A i B.
Zawarte w rozmowie opinie i poglądy należą do rozmówców i nie muszą odzwierciedlać opinii i poglądów redakcji.


