62. Konferencja Bezpieczeństwa w Monachium (MSC) przykuła uwagę w dużej mierze ze względu na wystąpienie sekretarza stanu USA, Marco Rubio. Jednak w trakcie tego trzydniowego wydarzenia działał – może dalej od blasku fleszy, a jednak mając niemniej ważną misję – minister spraw zagranicznych Syrii, Asad al-Shaibani, i szef SDF, Mazloum Abdi.

●Al-Shaibani zabiegał o wsparcie reintegracji kraju, pomoc w odbudowie (UE/Europa), ułożenie kwestii migrantów w Europie oraz budowę międzynarodowej wiarygodności Syrii
●Kluczowe były rozmowy trójstronne (Asad Al-Shaibani–Mazloum Abdi–Marco Rubio) o warunkach włączenia SDF do struktur państwa
●Damaszek balansuje między sprzeciwem wobec masowych deportacji a potrzebą utrzymania europejskiego zaangażowania.
Agenda Damaszku w skrócie
Udział delegacji syryjskiej w dwóch sesjach (Keeping It Together? Syria’s Post-Revolution Future i Building on Momentum in the Middle East: From Promise to Progress?) oraz liczne rozmowy z przedstawicielstwami państw i organizacji międzynarodowych dowodzą, że ofensywa dyplomatyczna Al-Shaibaniego nie ustaje. Trudno notabene nie zauważyć energicznością, z jaką podchodzi do swoich obowiązków: w 2025 r. gościł 146 delegacji w Damaszku, odbył 69 zagranicznych wizyt oficjalnych i uczestniczył w 40 wydarzeniach i konferencjach [1]. Na MSC koncentrował się na czterech aspektach:
- Wysiłki na rzecz reintegracji państwa syryjskiego, skupiając się szczególnie na kwestii ponownego włączenia do administracji państwowej terytoriów zarządzanych przez SDF.
- Proces odbudowy Syrii, ze szczególnym uwzględnieniem udziału Unii Europejskiej i państw europejskich.
- Kwestia imigrantów syryjskich w Europie i ich losu.
- Odbudowa (a właściwie: w ogóle stworzenie) międzynarodowego zaufania do państwa syryjskiego poprzez włączenie Damaszku w globalny system sprawiedliwości.
Sprawa Damaszek-SDF
Po styczniowych starciach siły rządowe przejęły od SDF kontrolę nad większością tzw. Rożawy (północno-wschodnia Syria, ziemie syryjskie na wschód od Eufratu), z wyjątkiem prowincji Al-Hasakah i miejscowości Kobani na północnym wschodzie Aleppo. Damaszek i kierownictwo SDF zawarły następnie porozumienie, w myśl którego SDF – razem ze swoim cywilnym komponentem – zostaną wcielone w struktury państwowe, zachowując jednak w pewnym zakresie autonomię. Jak podkreślał Marco Rubio, to bezpośrednia interwencja prezydenta Donalda Trumpa przekonała Al-Sharaa, by Damaszek powstrzył walki i pozwolił działać amerykańskiej dyplomacji [2], która z jednej strony ma duży wpływ na SDF, a z drugiej chciał zapewnić czas na zorganizowanie “ewakuacji” tysięcy oskarżonych o członkostwo w ISIS z Syrii do Iraku.

W ramach przełomowego, trójstronnego spotkania MSZ Al-Shaibaniego, generała Abdiego i sekretarza Rubio poruszono kwestię szczegółów związanych ze skomplikowanym i delikatnym procesem politycznym wokół reintegracji syryjskiej. Przedstawiciel Waszyngtonu zaznaczył przede wszystkim, że amerykańska administracja interesuje się centralizacją Syrii i współpracą z jej rządem centralnym, po tym jak specjalny wysłannik do Syrii Tom Barrack oświadczył, iż “pierwotny cel SDF jako głównej siły lądowej w walce z ISIS w dużej mierze wygasł” [3]. Dowódca SDF z kolei wyjaśnił mediom po spotkaniu, że obecnie dyskusja skupia się przede wszystkim na terminologii, semantyce określenia “autonomia”. Powiedział, że celem grupy nie jest “autonomia” w sensie politycznym, ale że zależy jej na “skutecznej samoadministracji na obszarach z większością kurdyjską, przy jednoczesnym zachowaniu jedności terytorialnej Syrii” [4].
Ambiwalentne postanowienia porozumienia dotyczące mechanizmu wcielenia SDF w struktury MON, zarządzania etnicznie kurdyjskimi regionami, kompetencje sił rządowych pozostają więc kwestią dalszej dyskusji, chociaż wszystkie strony wyrażają oficjalnie ostrożny optymizm. Największym chyba wyzwaniem pozostaje jednak kwestia bojowników związanych z turecką PKK, chociaż Abdi zaznaczył, iż zauważalna jest “ograniczona, ale pozytywna” zmiana w patrzeniu Ankary na SDF [5].

Miało miejsce też inne spotkanie syryjsko-amerykańskie, w którym przedstawiciele SDF i MSZ Syrii rozmawiali z grupą amerykańskich Kongresmenów (Senatorów i Reprezentantów). Na czele ich stała Jeanne Shaheen, członkini senackiej Komisji Spraw Zagranicznych, przy czym prawie wszyscy to Demokraci, za wyjątkiem umiarkowanego, stawiającego na dwupartyjną współpracę Senatora Thoma Tillisa z Północnej Karoliny – który notabene po wdaniu się w konflikt z prezydentem Trumpem nt. polityki wewnętrznej ogłosił, że nie będzie starał się o reelekcję w nadchodzących midtermach [6]. Rozmowy skupiały się na powojennej transformacji Syrii i utrzymaniu stabilności regionalnej, zagrożonej w wypadku załamania się kruchego zawieszenia broni w Rożawie. Shaheen podkreśliła przy tym historyczność rozmów i “wagę trwałego dialogu, rzetelnego wdrażania porozumienia oraz ciągłego postępu w zakresie inkluzywnego sprawowania rządów i ochrony praw człowieka” [7].
Co więcej, sami Kurdowie rozmawiali również z inną grupą amerykańskiej legislatury, z jastrzębim radykałem Lindseyem Grahamem na czele. Abdi podkreślił, że działania amerykańskiego Kongresu na rzecz Kurdów i SDF – szczególnie poprzez ponadpartyjną propozycję ustawy “Save the Kurds Act” ze stycznia 2026 r., która nałożyłaby sankcje na rząd syryjski – ukazują stałość partnerstwa amerykańsko-kurdyjskiego. Spotkanie stanowiło też istotny znak, że wbrew dość rozczarowującej Kurdów postawie prezydenckiego wysłannika, Amerykanie stoją po stronie swoich sojuszników z SDF.
Migracja, stabilizacja i odbudowa
Spotkania ministra Al-Shaibaniego z wysokiej rangi urzędnikami na marginesie MSC obejmowało rozmowy z następującymi postaciami:
Sekretarz stanu USA Marco Rubio. Spotkanie odbywało się w ramach modułu rozmów Al-Sharaa-Rubio-Abdi. Szef dyplomacji amerykańskiej “podkreślił poparcie USA dla Syrii, która żyje w pokoju z sąsiadami, chroniąc prawa i bezpieczeństwo wszystkich obywateli” i powtórzył gratulacje dla Damaszku z okazji dołączenia do Globalnej Koalicji przeciwko ISIS w listopadzie 2025 roku [8]. Rząd USA w Narodowej Strategii Bezpieczeństwa z 2025 r. wskazał: “Syria nadal stanowi potencjalny problem, ale przy wsparciu ze strony Stanów Zjednoczonych, Arabów, Izraela i Turcji może się ustabilizować i odzyskać należne jej miejsce jako integralnego, pozytywnego gracza w regionie”.
MSZ Francji Jean-Noël Barrot. Paryż jest istotnym i najważniejszym po Waszyngtonie zachodnim uczestnikiem transformacji syryjskiej. We Francji prowadzono rozmowy syryjsko-izraelsko-amerykańskie, a tamtejszy prezydent Macron i minister Barrot zaangażowani są również osobiście w dialog między Damaszkiem i SDF [9].
MSW Niemiec Alexander Dobrindt. Tuż przed pojawieniem się na MSC Al-Shaibani wziął udział w uroczystości otwarcia konsulatu Syrii w Bonn, podkreślając, że konsulat „będzie domem dla każdego Syryjczyka i pomostem do zacieśnienia współpracy i przyjaźni między Syrią a Niemcami” [10]. I chociaż spotkanie zostało przedstawione dość ambiwalentnie jako skupiające się na kwestiach bezpieczeństwa, to domyślać się można (na podstawie piątkowej rozmowy Mohammeda al-Omara, wysokiego rangą urzędnika syryjskiego MSZ, z niemiecką prasą), że dotyczyły zwłaszcza zagadnienia losu syryjskich imigrantów w Niemczech. Al-Omar zaznaczył, że Damaszek niezmiennie wzywa do powstrzymania się od kampanii masowego wydalania Syryjczyków z powrotem do kraju, ponieważ zmaga się on i bez tego z olbrzymim kryzysem humanitarnym oraz obawami o kruchą stabilność wewnętrzną [11]. Warto pamiętać, że w Niemczech żyje prawie milion Syryjczyków [12], a rządząca koalicja CDU-CSU-SPD ogłosiła deportacje obywateli Syrii i Afganistanu, “poczynając od przestępców i osób mogących stanowić zagrożenie” [13].
Premier i MSZ Kataru szejk Mohammed bin Abdulrahman. Obaj ministrowie spotykali się wielokrotnie w 2025 r., w ramach rozmów dwustronnych i różnych formatów multilateralnych. Na Monachium standardowo omówili rozwój wydarzeń w Syrie i regionie Bliskiego Wschodu oraz dalszą współpracę. A ta jest kluczowa – Katar jest jednym z najważniejszych (obok Turcji, Arabii Saudyjskiej i Stanów Zjednoczonych) partnerów Syrii, planując w niej miliardowe inwestycje i wspierając ją na arenie międzynarodowej. Jako pierwszy kraj arabski zapowiedział w grudniu 2024 r., zaledwie trzy dni po obaleniu reżimu Al-Assada, ponowne otwarcie ambasady w Damaszku [14], a katarski holding UCC zmierza do budowy elektrowni mogących pokryć nawet 50% obecnego zapotrzebowania energetycznego w Syrii [15].
MSZ Arabii Saudyjskiej książę Faisal bin Farhan. To kolejne spotkanie, w którym obok Al-Shaibanie pojawił się gen. Abdi. Saudyjski dyplomata wyraził zadowolenie swojego kraju z powodu porozumienia między Damaszkiem i SDF i “potwierdził poparcie Królestwa dla wszelkich wysiłków rządu syryjskiego na rzecz zachowania suwerenności, jedności i integralności terytorialnej Syrii” [16]. . Saudowie, jak wspomniałem powyżej, należą do grupy najważniejszych partnerów administracji prezydenta Al-Sharaa i deklarują największe pod względem wartości projekty odbudowy i rozwoju Syrii. Bin Farhan gościł Al-Shaibaniego kilka dni przed konferencją w Monachium [17], a wcześniej, w maju 2025 r., to saudyjski książę koronny Mohammed bin Salman doprowadził do pierwszego spotkania prezydentów Syrii i Stanów Zjednoczonych. Saudowie poprzez “pozyskanie” Syrii do swojego kręgu najbliższych partnerów mogą jednocześnie zbliżyć się z Turcją w ramach tzw. “muzułmańskiego NATO” oraz skuteczniej izolować Izrael, z którym rywalizuje tak o miano największej potęgi regionu, jak i głównego sojusznika USA na Bliskim Wschodzie.

MSZ Bahrajnu szejk Abdullatif bin Rashid. Rozmowa przedstawiciela Manamy i Damaszku była raczej ogólna (wciąż powtarzające się sformułowanie: “omówiono relacje dwustronne oraz wydarzenia w Syrii, w tym wysiłki rządu syryjskiego na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa i stabilności, przyspieszenia odbudowy i rozwoju oraz ułatwienia powrotu osób przesiedlonych” [18]). Chociaż Bahrajn nie jest dla Syrii tak istotnym partnerem arabskim jak Arabia Saudyjska czy Katar, to jednak bliskie relacje z nim to ważny element odbudowy relacji Damaszku z krajami arabskimi, zwłaszcza bogatymi i globalnie wpływowymi krajami Zatoki.
MSZ Kuwejtu szejk Jarrah Jaber Al-Ahmad Al-Sabah. Jak wyżej. Kuwejckie ministerstwo podało, że “omówiono stosunki dwustronne i sposoby zacieśnienia współpracy w różnych dziedzinach, a także najnowsze wydarzenia regionalne i międzynarodowe” [19], i chociaż państwo to nie jest mocarstwem, to relacje z nim są dla Syrii istotne. Tak ze względu na potencjalne inwestycje w przyszłości, szczególnie ze względu na bliskość Kuwejtu ze Stanami Zjednoczonymi i Saudami, ale również – jak podkreśliła syryjska minister ds. społecznych Hind Kawabat – dzięki kluczowej roli w sektorze wsparcia humanitarnego [20].
MSZ Szwajcarii Ignazio Cassis. Wedle lakonicznych komunikatów omawiano kwestie relacje między dwoma krajami, a te są o wiele bardziej naznaczone nieufnością niż w przypadku wielu innych, optymistycznie nastawionych krajów. Al-Shaibani był wciąż uznawany w Szwajcarii za terrorystę spotkał się z Cassisem w Davos w styczniu 2025 roku [21]. Być może stopniowe znoszenie sankcji wobec Damaszku przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone ośmieliły jednak przez 2025 rok do poluzowania ostrożnej postawy szwajcarskiej pod tym kątem. Warto dodać, że Berno w grudniu 2024 r. zawiesiło procedury azylowe dla Syryjczyków ze względu na zmianę sytuacji w ich kraju ojczystym [22].
MSZ Irlandii Helen McEntee. Irlandia, mimo włączenia się we wstrzymanie procedur o azylu dla Syryjczyków, to jako członek Unii Europejskiej i kraj znany z zaangażowania w pomoc humanitarną (m.in. przeznaczając w 2026 r. prawie miliard USD na pomoc Bliskiemu Wschodowi w ramach ODA) stanowi dla Syrii istotnego partnera. I chociaż partia Sinn Fein (o nielicznej reprezentacji w parlamencie, a jednak ważna ze względu na swoją tradycyjną rolę w polityce irlandzkiej) zwracała pod koniec stycznia 2026 r. uwagę, że w Rożawie Kurdowie wciąż pozbawieni są pełni praw i ich gwarancji, a do tego “panuje również powszechna obawa o przyszłość mniejszości pod rządami nowej administracji syryjskiej, w tym mniejszości alawitów, druzów, jazydów, Żydów i chrześcijan” [23]. McEntee, kilka dni wcześniej podczas wystąpienia w rodzimym parlamencie, zwróciła natomiast uwagę, że “nowy rząd przejściowy nadal stoi przed wieloma wyzwaniami”, a “zawieszenie broni [z SDF – dop. KK] przypomina nam o znaczeniu wspierania działań nowego rządu przejściowego na rzecz budowania jedności” [24].
Prezydent autonomicznego regionu Kurdystanu (Irak) Nechirvan Barzani. W Iraku w 2023 r. żyło ponad 300 tysięcy syryjskich uchodźców, z czego większość w Kurdystanie. Z tego względu ten autonomiczny region (notabene: projekt samorządny Kurdów o największym na świecie sukcesie) mimo że nie graniczy z Syrią, to stanowi gracza niezwykle istotnego w jej polityce wewnętrznej ze względu na swoje powiązania z Rożawą. Irbil odegrał istotną rolę w procesie politycznym podczas wydarzeń ze stycznia, goszcząc rozmowy Barracka i Abdiego [26]. Barzani w monachijskiej rozmowie z Al-Shaibanim pochwalił reformy rządu Al-Sharaa, zwłaszcza Dekret Prezydencki nr 13 o prawach dla Kurdów, a co najważniejsze – “podkreślił, że decyzje polityczne w Syrii pochodzą z Damaszku, potwierdzając zaangażowanie na rzecz integralności terytorialnej Syrii i wzmocnienia instytucji państwowych” [27]. Al-Shaibani z kolei podziękował przede wszystkim za ułatwienie dialogu z SDF i nieustanne jego wspieranie oraz za wszystkie wysiłki na rzecz pomocy uchodźcom [28].
MSW Austrii Gerhard Karner. Austria jako pierwszy europejski kraj ogłosiła w grudniu 2024 r. zawieszenie procedur azylowych dla Syryjczyków i zaoferowała “bonus” w postaci 1000 euro za dobrowolny powrót do Syrii [29]. W lipcu 2025 r. pierwszą od 15 lat deportacją Syryjczyka minister Karner zapowiedział początek kampanii re-imigracyjnej. Z drugiej strony Wiedeń zainteresowany jest nie tylko zawróceniem Syryjczyków do ojczyzny, ale również uczynieniem jej zamieszkalną. Z tego względu zorganizował w styczniu 2026 r. okrągły stół z austriackimi firmami koncentrującymi się na odbudowie w Gazie i Syrii [30], a wcześniej, w październiku 2025 r., w Damaszku odbyło się Syryjsko-Austriacko-Niemieckie Forum Ekonomiczne, skupiające się na wzmocnieniu partnerstw biznesowych i wsparciu rekonstrukcji [31]. Sam minister Karner na MSC ogłosił „ofensywę” mającą zwiększyć liczbę przymusowych powrotów osób ubiegających się o azyl do Syrii i Iraku, co było istotnym tematem rozmów z Al-Shaibanim [32].
Watykański Sekretarz ds. Stosunków z Państwami, arcybiskup Paul Gallagher. Szef dyplomacji Kościoła Katolickiego już we wrześniu 2025 r., podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ, wskazywał na “znaczenie pokojowej i sprawiedliwej transformacji [w Syrii – dop. KK], a także ochrony praw Syryjczyków wszelkiego pochodzenia etnicznego i religijnego” [33]. Chociaż wikariusz apostolski Aleppo, biskup Hanna Jallouf, powiedział w sierpniu 2025 r. że „nie ma prześladowań wobec chrześcijan; wręcz przeciwnie, rząd chce naszego udziału w życiu politycznym nowej Syrii” [34] a prezydent Al-Sharaa “obiecał, że prawa chrześcijan i innych Syryjczyków będą respektowane” [35] to niewielka wspólnota katolików (zaledwie 1% populacji [36]) ma powody do obaw. Niepewność towarzysząca w naturalny sposób okresowi przejściowemu, podsycana dodatkowo jest przez walki na tle sekciarskim (z alawitami, druzami). Pojawiają się także doniesienia o przymuszaniu do porzucenia religii chrześcijańskiej lub nakładania “dżizji”, “podatku od innowierstwa” przez islamskich radykałów [36]. Zasadne wątpliwości i budowane przez liczne jednak spotkania między liderami kościelnymi i wysokiej rangi urzędnikami syryjskimi nadzieje z pewnością były przedmiotem rozmowy arcybiskupa Gallaghera z ministrem Al-Shaibanim.
Turecki dyrektor wywiadu Ibrahim Kalin. Turcja to najważniejszy element syryjskiej układanki. To ona wspierała już od lat quasi-państwo administrowane przez Rząd Zbawienia z siedzibą w Idlib, w tym militarnie [37]. To ona przekonała – wedle słów tureckiego szefa dyplomacji – Rosję i Iranu do zaniechania interwencji na rzecz reżimu w listopadzie 2024 roku [38]. To ona była głównym orędownikiem sprawy syryjskiej w rozmowach z USA oraz przy rozprawianiu się z kwestią SDF [39]. To ona w samym 2025 r. zaplanowała inwestycje w odbudowę Syrii o wartości 11 miliardów USD [40]. Nie bez przyczyny to właśnie ambasador Waszyngtonu w tym kraju (również wspomniany już Tom Barrack) został wybrany na amerykańskiego specjalnego wysłannika do Syrii. Sam Ibrahim Kalin był w Damaszku już w styczniu 2025 r., niedługo po tym, jak MSZ Turcji Hakan Fidan był pierwszym przedstawicielem innego kraju, który pojawił się w Damaszku po obaleniu Al-Assada. Szczegóły rozmowy Al-Shaibaniego z Kalinem nie zostały podane do wiadomości, ale domyślać się można, że dotyczyły głównie zagadnień związanych z SDF oraz innych kwestii bezpieczeństwa.
Przewodnicząca Międzynarodowego Trybunału Karnego Tomoko Akane. Wysiłki dyplomatyczne Damaszku od samego początku koncentrują się również na pokazaniu integralności syryjskiego systemu sprawiedliwości z tym globalnym, międzynarodowym. Z przedstawicielką MTK, który zajmuje się ściganiem osób fizycznych za najcięższe zbrodnie, rozmawiał przede wszystkim o wysiłkach na rzecz pojmania i postawienia przed wymiarem sprawiedliwości zbiegłego do Rosji Bashara al-Assada (i innych zbrodniarzy z nim związanych). Jak podkreśla Agencja Anadolu, było to pierwsze spotkanie między tak wysokiej rangi urzędnikami obu podmiotów [41]. Z perspektywy Damaszku dowodziło ono przede wszystkim powagi i realności syryjskich wysiłków na rzecz pełnego powrotu na salony cywilizowanego świata, szczególnie w obliczu oskarżeń o niezdolność zapobieganiu wciąż zdarzających się aktów przemocy wobec mniejszości.

Prezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Odile Renaud-Basso. Unia Europejska od 2011 r. przeznaczyła na pomoc humanitarną dla Syryjczyków rekordowe 37 miliardów EUR [42], w styczniu 2026 r. zobowiązując się do kolejnych 620 milionów EUR w ramach pomocy na lata 2026-2027 [43]. Wspólnota od początku okresu przejściowego, z właściwą ostrożnością, zaangażowała się we wspieranie wysiłków nowego rządu w Damaszku, w lutym 2025 r. uchylając część sankcji, a w maju – w ślad za Waszyngtonem – zdejmująć wszystkie poza dotyczącymi kwestii militarnych [44]. Chociaż już w 2025 r. odbyło się wiele spotkań dyplomatów unijnych i syryjskich, to w 2026 r. spodziewać się można pełnego rozkwitu relacji między Europą (jako Unią) a Syrią. W tym właśnie celu Al-Shaibani spotkał się z Renaud-Basso: rozmowy bezpośrednio z kierownictwem EBOR sugerują wzmożenie aktywności europejskiej w procesie odbudowy Syrii. Pozostaje życzyć sobie, aby i Polska mądrze skorzystała z nadarzającej się okazji na zaangażowanie w przedsięwzięcia otwierające możliwości nie tylko ekonomiczne, ale również dyplomatyczne.
Owocna konferencja
Mimo że aktywność Al-Shaibaniego nie odbiła się w naszym regionie tak szerokim echem jak wystąpienie Marco Rubio nt. relacji amerykańsko-europejskich i cywilizacji transatlantyckiej, to jednak jego spotkania uwydatniły istotne wątki dyplomacji syryjskiej wobec Europy: testowanie jakości relacji, zabiegi o dalsze inwestycje i przywrócenie aktywnej obecności na światowych salonach. Konferencja w Monachium udowodniła po raz kolejny, że formuła multilateralnych spotkań nie wyczerpała się, stanowiąc przestrzeń do różnego rodzaju formatów dialogu między krajami i grupami.
Pozostaje nadal otwartą jednak kwestia przyszłości Rożawy, której integracji z resztą Syrii jest przedmiotem zainteresowań wielu ośrodków władzy, również poza regionem. Niejasność w komunikatach Damaszku i SDF, co do natury obecności generała Abdiego (wedle pierwszych należał do delegacji MSZ, według drugich był osobno od ministerstwa – i raczej na prośbę Amerykanów [45]). Z jednej strony reprezentacja SDF pojawiła się po raz pierwszy na tak wysokiej rangi spotkaniu, z drugiej strony obecna była z pozycji słabości, nie siły [46]. Również Damaszek nie powinien jednak czuć się pod tym względem zbyt mocny – spotkania z amerykańskimi i francuskimi politykami jakby przypomniały, że każdy jego ruch jest bacznie obserwowany przez mocarstwa mające silne narzędzia przymusu, gdyby postępowano zbyt ofensywnie przeciwko Kurdom.
Jednym z najważniejszych owoców rozmów będą ewentualne zmiany lub łagodzenie planów deportacyjnych z Europy. Jednocześnie, Syria nie może sprzeciwiać się polityce Berlina czy Wiednia etc. w tej sprawie, nie chcąc zniechęcić ich planów inwestycyjnych w odbudowę. Oczywiście, prowadzona ona jest i zapewne będzie głównie środkami wspomnianej czwórki USA-Turcja-Katar-Arabia Saudyjska, ale przy obecnej skali zniszczeń i ubóstwa utrata zainteresowania Unii Europejskiej byłaby skrajną nieodpowiedzialnością. Tak więc milion Syryjczyków w Europie znajduje się dalej w stanie zawieszenia pomiędzy naciskami zachodniego społeczeństwa, zmęczonego błędami polityki imigracyjnej ostatnich lat, a niechęcią Damaszku do pogłębienia i tak niepewnej stabilności.
Spotkania Al-Shaibaniego z europejskimi urzędnikami wysokiej rangi to również oznaka, że w rekonstrukcji Syrii i związanymi z nią inwestycjami nasz kontynent ma wiele do powiedzenia i zaoferowania. Pozytywne oceny możliwości w tym zakresie ze strony Niemiec czy Austrii powinny być odczytywane przez nasz kraj jako poważny sygnał w tym kierunku. Szef rządu Polski jednak już zaznaczył, że Polska nie jest zainteresowana udziałem w procesie odbudowy Strefy Gazy [47]. Może to oznaczać, że Warszawa nie wykaże zaangażowania w udział w pracach na rzecz odbudowy Syrii, a szkoda. To nie tylko ogromne możliwości inwestycyjne i strategiczne, ale również szerokie pole do zaprezentowania polskiej energiczności i aktywności. Co więcej, przez wysiłek podjęty na rzecz tego bliskowschodniego kraju mógłby pomóc zacisnąć więzi tak z Waszyngtonem, Ankarą, Rijadem i Dohą, jak i z Rzymem, Paryżem, Berlinem etc.


